Od 2014 roku
Jeden piec. Jedna obsesja.
Marco przyjechał do Opola z Neapolu z jednym pomysłem: pokazać, że o dobrej pizzy decyduje ciasto, nie dodatki. Piec postawił na środku sali, żeby każdy widział, jak placek wjeżdża do ognia i po półtorej minuty wraca na talerz.
Ciasto zarabiamy rano i zostawiamy na dwie doby w chłodni. Jest lekkie, chrupiące na brzegu i miękkie w środku. Sos, focaccię i tiramisu też robimy sami. Zamrażarki na gotowce nie mamy i nigdy nie mieliśmy.
- dojrzewania ciasta
- 48 h
- w piecu
- 90 s
- miejsc na sali
- 44


